NIKT NIE LUBI SKARBÓWKI
- 29, marzec 2010
Pamiętam, jak dostałem swoją pierwszą wypłatę - świeżutką i ciepłą nagrodę za krew, pot i łzy przelane pierwszego miesiąca w pierwszej pracy. Wszystko zgadzało się co do grosza, czułem się świetnie, byłem częścią systemu, gdy nagle usłyszałem przeraźliwy, ścinający krew w żyłach skowyt - skarbówka!!! No, niby uczyłem się na studiach ekonomicznych o społecznym znaczeniu podatku, redystrybucji majątku itepe, itede, ale dlaczego właśnie ja?
Nowoczesne podejście mówi, że kapitalistyczny system rynkowy, nastawiony na pomnażanie majątku, powinien być motorem napędowym kraju, dawać zatrudnienie obywatelom i udostępniać im towary i usługi. Ponieważ rynek prywatny nie zawsze jest w stanie robić to w sposób społecznie akceptowalny, rządy nakładają na to koło napędowe podatki, z których finansowane są służby publiczne, infrastruktura, opieka społeczna czy administracja. W tej symbiozie, im zdrowsza i żywsza jest gospodarka i im szybsze jest jej tempo rozwoju, tym więcej środków rząd powinien przeznaczać na polepszanie warunków życia swoich obywateli. W uproszczonym ujęciu, jeżeli jedna strona przestaje wydajnie działać, na przykład gospodarka wpada w recesję, jak podczas niedawnego kryzysu, lub jeżeli system podatkowy i prawo są niewydolne lub hamują przejawy działalności gospodarczej, to automatycznie spadają wpływy z podatków do budżetu, a rząd zmuszony jest zwiększać deficyt budżetowy i sięgać po pożyczki, co z kolei prowadzi do pogorszenia się stanu państwa.
Dobry system podatkowy to taki, w którym podatki są niskie, podstawa podatkowa jest szeroka, a administracja podatkowa wspiera rozwiązania umożliwiające składanie wniosków i rozliczenie podatku przez Internet. Z przeprowadzonych niedawno badań wynika, że wyższe podatki nie sprzyjają inwestycjom w sektorze prywatnym i prowadzą do spadku liczby powstających firm.
Polska wkroczyła w gospodarkę rynkową we wczesnych latach 90., co wiązało się z koniecznością poniesienia znacznych wydatków publicznych na pomoc dla robotników, których przemiany pozbawiły pracy. Ten system był i wciąż pozostaje dużym balastem dla finansów publicznych Polski, choć i tak od tego czasu mocno go zreformowano i zmodernizowano. Polska szybko wprowadziła standardowe rozwiązania podatkowe, takie jak podatek dochodowy od osób prawnych CIT, podatek od osób fizycznych PIT oraz podatek VAT. Przed wejściem do Unii podatek CIT obniżono, aby przyciągnąć nowych inwestorów. Obecnie podatek wynosi 18%. Niedawno polski rząd zastąpił trzystopniową skalę podatkową PIT (19%, 30% i 40%) skalą dwustopniową (18% i 32%). W grudniu 2008 r. polski rząd zakończył reformy systemu emerytalnego, zmniejszając jego kosztowne zadłużenie, podnosząc wiek przejścia na emeryturę do 63 lat i tnąc wydatki na opiekę społeczną.
Pomimo stosunkowo niskich podatków dochodowych składki na ubezpieczenie dla pracodawców i pracowników są wciąż wysokie. To pociąga za sobą znaczny klin podatkowy, o którym dużo się ostatnio słyszy. Klin podatkowy jest różnicą pomiędzy kosztem zatrudnienia pracownika, czyli płacą brutto, a kwotą, jaką otrzymuje pracownik na rękę. Koszty zatrudnienia pracownika są dla pracodawcy kwestią kluczową i mają wpływ na stopę bezrobocia. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegał niedawno polski rząd, że klin podatkowy będzie nadal przeszkodą dla rozwoju gospodarki, choć zauważył wysiłki podjęte w latach 2008-2009, aby zrównać jego wielkość do unijnej średniej.
W raporcie Banku Światowego "Doing Business 2010" Polska zajęła 151. miejsce na 183 pod względem łatwości prowadzenia biznesu i obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców. To nie jest raczej szczytne osiągnięcie, które odzwierciedla zapóźnienie Polski w poprawie administracji podatkowej. Usprawnienia, które już zostały wprowadzone, dotyczą możliwości składania rocznych deklaracji podatkowych przez Internet, informowanie podatnika o kontroli z Urzędu Skarbowego siedem dni przed kontrolą zwolnienie podatników pracujących za granicą z płaceniadrugiego podatku w Polsce.
| Nowa Zelandia | US | UK | Niemcy | Polska | Irak | |
| Płacenie podatków(miejsce) | 9 | 61 | 16 | 71 | 151 | 53 |
| Płatności (ilość w roku) | 8 | 10 | 8 | 16 | 40 | 13 |
| Czas (godziny w roku) | 70 | 187 | 110 | 196 | 395 | 312 |
| Stopa opodatkowania(% dochodu) | 32,8 | 46,3 | 35,9 | 44,9 | 42,5 | 28,4 |
Porównując kodeksy podatkowe Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Polski, zauważyłem, że Polska może się poszczycić najmniej skomplikowaną i rozległą kodyfikacją systemu podatkowego. Kodeks podatkowy Stanów Zjednoczonych jest sześć razy dłuższy od "Wojny i pokoju", ale i tak jest tylko małym wycinkiem kodeksu Wielkiej Brytanii, który jest najobszerniejszy na świecie. Kolejne rządy dopisują nowe rozporządzania lub regulacje prawne podyktowane potrzebami i politycznymi pobudkami. Coraz bardziej skomplikowane prawo podatkowe pociąga za sobą większe koszty obsługi podatków (księgowi, prawnicy, czas pracy działów finansowych) i zachęca do unikania płacenia podatków. W Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie płaci się wyższe podatki od nieruchomości i należy zauważyć, że OECD, międzynarodowa organizacja ekonomiczna, zaproponowała podniesienie podatków od nieruchomości oraz podatków związanych z ochroną środowiska. W ten sposób polski rząd może zwiększyć wpływy z podatków do budżetu i obniżyć podatki związane z rynkiem pracy.
Nikt nie lubi skarbówki i Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem, szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę wysokie podatki w przeszłości i zbiurokratyzowaną, niewydolną administrację. Wiele już zrobiono, aby naprawić system, ale konieczne są dalsze reformy, aby wydźwignąć się z 151. miejsca i wspierać, a nie hamować ożywioną, rosnącą w szybkim tempie gospodarkę.